Za nami pracowity weekend. Kontrole dobrostanu zwierząt, zalecenia poprawy warunków, interwencje z asystą Policji, edukowanie do skutku, . Skontrolowaliśmy warunki życia kilkunastu zwierząt. Kupujemy karmę i rozwozimy w tygodniu najbardziej potrzebującym psiakom. Bo najłatwiej jest zabrać, trudniej znaleźć dom tymczasowy, hotelik za niewygórowane stawki, a potem dom stały.

A czasami wystarczy chwila zastanowienia, chwila analizy zastanej sytuacji - zwierzaki w przyzwoitej kondycji, nie ma brudu, psy w domu a nie na łańcuchach, nie głodne chociaż mogły by jeść lepiej. Kupujemy karmę lepszą, dorzucamy saszetki dla szczeniaków i znowu będziemy tłumaczyć, że lepszy gotowany ryż z kurczakiem polany olejem niż najtańsza karma w sklepie. Zajrzymy do psiaków jeszcze nie raz.